Pięć różnych budzików nastawionych, telefon do najbliższych i do przyjaciół i jedna ta sama prośba, OBUDŹCIE, bo z soboty na niedzielę, nastąpi zmiana czasu a ja mam ważny bieg;) Trochę nerwów przed snem ale i uśmiech na twarzy na dobranoc, to już zaraz….7 rano idealny czas, żeby coś zjeść, ubrać się, wypić wodę i wyjść. Jakieś takie niespokojne serce wyrywa do przodu i bije mocniej, gdy w lustrze dostrzegam na sobie barwy Vege Runnersów. Nie może być źle.
czwartek 30, marzec, 2017








