Dzień przed startem w maratonie dobrze znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie, żeby zwyczajnie nie zwariować. Tym razem sprawę nieco ułatwili organizatorzy pierwszego biegu wegańskiego i towarzyszącego mu targu wegańskiego. I chwała im za to. Jedziemy więc w sobotni poranek z moją lepszą połową Martą i Konradem (Peepuck-iem) na warszawski Żoliborz pokibicować biegaczom i zjeść coś dobrego na targu wegańskim 😉
czwartek 2, październik, 2014








