Archiwum kategorii: Aktualności

piątek 18, październik, 2013

Biec jak Elvis Presley

1687_mini„Obiecuję wam tylko krew, trud, łzy i pot” – mówił Winston Churchill Brytyjczykom. Na poznańskim maratonie moja krew się szczęśliwie nie polała, ale nie brakowało ani trudu, ani potu, ani łez. Łzy pojawiły się na mecie. Łzy szczęścia.

Czytaj dalej

wtorek 8, październik, 2013

Beskid Ultra Trial czyli hardcore pod domem.

but

Zacznę od tego, że do końca nie wiedziałem o czym pisać w tej relacji. Udział w tym biegu miał być dla mnie przysłowiową wisienką na torcie tegorocznych startów. Niestety, w dużej mierze z przyczyn ode mnie niezależnych, nie do końca tak się stało. Biegnąc dwa tygodnie wcześniej maraton we Wrocławiu nabawiłem się kontuzji, która dokładnie na sześć dni przed startem w Beskid Ultra Trail (dalej będę posługiwał się skrótem BUT) skutkowała lekko spuchniętym i dosyć mocno obolałym lewym kolanem. Na szczęście zimne okłady i żel przeciwzapalny podziałały na tyle skutecznie, że w dniu startu w okolicach kolana czułem tylko lekki dyskomfort. Czytaj dalej

środa 25, wrzesień, 2013

XXXI Wrocław Maraton- to run or not to run…

C_DSC09393

To pytanie ciągle kręciło się w mojej głowie po niezbyt udanym starcie w Maratonie Dębno. Ciężkie, lecz zupełnie chaotyczne treningi plus przeziębienie na tydzień przed biegiem zakończyły się niby życiówką, z której byłam totalnie niezadowolona, a szczególnie ze stylu w jaki udało się ten bieg ukończyć. Całą wiosnę forma nie chciała wrócić, więc i fizycznie i psychicznie byłam podłamana i na końcu stało się najgorsze, co tylko mogło się przytrafić, czyli kontuzja, która unieruchomiła mnie prawie na 3 tygodnie… No i totalna załamka… dzięki której jednak zweryfikowałam swoje podejście do biegania. Pod koniec czerwca zaczęłam wychodzić z domu na 5-7km – myśli o maratonie uznawałam za abstrakcję, ale jednak ciągle wracały. Czytaj dalej

środa 11, wrzesień, 2013

Półmaraton Słowiński

DSC_0119Raz już biegłam w Ustce połówkę i było bardzo przyjemnie… biegłam też w Pile 2 razy. Wygrała Ustka, z wielu powodów: skoro ma być tak ładnie to chociaż niech będzie morze a nie beton, opłata startowa to tylko 20 złotych a zapisy w dzień biegu. Co więcej, bieg w sobotę a nie w niedzielę. W języku korzyści: przyjemny bieg nad morzem, tani, bez konieczności deklarowania się na kilka miesięcy wcześniej, kameralne i bardzo miłe towarzystwo, trasa atestowana, przyjemny start bez łokci i całej męczącej infrastruktury.

Czytaj dalej

wtorek 10, wrzesień, 2013

Marchewkowe Pole

marchewkoweVRDo naszej ekipy dołączyła niedawno Ania, prywatnie właścicielka internetowego sklepu wegetariańskiego http://www.marchewkowepole.pl. Ania przygotowała dla wszystkich VR 10% zniżki na pierwsze zakupy i 5
% na kolejne!. Podczas składania zamówienia wystarczy podać kod „vegerunners10”, a zniżka zostanie automatycznie naliczona przy podsumowaniu zakupów.  W ofercie sklepu głównie pyszności zza południowej granicy, czyli Tempehy, smarowidła, tofu itp, sprawdźcie zresztą sami.

piątek 30, sierpień, 2013

Bieg Granią Tatr

gran_logo1Po pojawieniu się informacji o tym biegu, nie widziałem innej opcji jak wziąć w nim udział. Do Zakopanego jeżdżę od ponad 15 lat. Uwielbiam Tatry, co prawda bardziej w wersji zimowej – to przez snowboard – ale latem również zdarzało mi się po nich spacerować. Po zawirowaniach z terminem i ustaleniu terminu zgłoszeń, udało mi się zapisać i opłacić start. Oczywiście nie do końca zdawałem sobie sprawę ze skali trudności tego biegu.

Czytaj dalej ->

środa 17, lipiec, 2013

Urodzeni Biegacze

Tajemnicze plemię Tarahumara, bieganie naturalne i wyścig, jakiego świat nie widział.Taki tytuł nosi książka, którą napisał Christopher McDougall.

Wspaniała, niesamowita, rewelacyjna tak w skrócie można podsumować biegowe dzieło autora. Książka oddająca pejzaż kolorytu biegania, odkrywająca to co nieodkryte, szukająca odpowiedzi, a zarazem dająca odpowiedzi na wiele pytań.

Czytaj dalej

poniedziałek 15, lipiec, 2013

Biegała cała wieś

VR_Torba_zielona_2KoloryBrałem udział już w wielu zawodach biegowych, ale nigdy jeszcze w wiosce, w której mieszkam. Pierwszy bieg na 10 km w podpoznańskim Suchym Lesie zakończył się sukcesem – na metę dotarło kilkuset zapaleńców.

Atmosferę święta czuje się od samego rana. Kiedy wychodzę przed dom, widzę grupkę dziewczyn w biegowych butach, dziarskim krokiem idących w stronę biura zawodów.

Czytaj dalej

środa 10, lipiec, 2013

Vege Grand Prix 2013 – podsumowanie pierwszego półrocza

Jak błysk oka minęło nam pierwsze półrocze. Patrząc na statystyki ostatnich lat wyraźnie widać, że z roku na rok przybywa członków naszej grupy biegowej. Przysłowiowymi drzwiami i oknami garną się do nas dziewczęta i chłopaki, co w konsekwencji owocuje znaczną ilością startów.  Biorąc pod uwagę, że wiele osób zaniedbuje wpisywanie swoich wyników, pierwsze półrocze zaowocowało zaskakująco dużą ilością wpisów. Powiem więcej, jesteśmy na początku drugiej połówki roku a już pokonaliśmy roczne wyniki zarejestrowanych startów z lat poprzednich. Brawo!!! Czytaj dalej