Maniacka Dziesiątka to wyścig, który ma już w Poznaniu swoją tradycję. Po raz pierwszy jednak pobiegliśmy nową trasą. Do tej pory biegacze wykonywali dwa kółka wokół Jeziora Maltańskiego. W tym roku organizatorzy wypuścili nas na ulice śródmieścia. I bardzo dobrze się stało, bo jezdnie w dniu zawodów były czarne i suche, a na alejkach wokół Malty albo zalegał topniejący śnieg, albo rozlewały się ogromne kałuże.








